Latynoska dusza, amerykańska technologia

Latynoska dusza, amerykańska technologia
Piękno leży w prostocie. Dowód? Daiquiri. To jeden z najprostszych, a jednocześnie najznamienitszych koktajli na świecie. Połączenie latynoskiej duszy i amerykańskiej technologii.

Potrzebne są tylko trzy składniki: rum, sok z limonki, syrop cukrowy… i coś jeszcze – umiejętne uchwycona harmonia między nimi. Klasyka. I jak to z koktajlowymi klasykami bywa, istnieje wiele mniej lub bardziej prawdopodobnych teorii na temat jego pochodzenia.

Najlepiej udokumentowana jest historia przypisująca jego wymyślenie amerykańskiemu inżynierowi pracującemu przy jednej z amerykańskich kopalni na Kubie na początku XX wieku. Jennings Stockton Cox mieszkał i pracował niedaleko miasteczka o nazwie Daiquiri w górach Sierra Maestra. Pewnego wieczoru przyjmował na kolacji gości ze Stanów. Przyjęcie u inżyniera rozkręciło się tak bardzo, że opróżniono cały zapas ginu gospodarza, który obawiając się trochę podać znajomym czysty rum, dodał do niego limonki i cukier trzcinowy. Mieszanka Coxa zrobiła furorę wśród jego znajomych i bardzo szybko rozpowszechniła się w kręgach amerykańskich pracowników kopalni, a z czasem na całą Kubę.

Autor napoju postanowił ochrzcić go imieniem miejsca, w którym powstał, a dokładną recepturę koktajlu przyrządzonego pamiętnego wieczoru uwiecznił w swym dzienniku. Oryginalny przepis na daiquiri inżyniera Coxa to:

• sok z 6 cytryn
• 6 łyżeczek cukru trzcinowego
• 6 filiżanek rumu Bacardi (białego)
• 2 małe filiżanki wody mineralnej
• kruszony lód

Chociaż w składzie receptury znajdują się cytryny, to Cox, spisując go, miał z całą pewnością na myśli rozpowszechnione na wyspie limonki (cytryny w tamtym okresie były na Kubie właściwie niedostępne). Inżynier użył w opisie amerykańskiego słowa lemon, zamiast hiszpańskiego limón oznaczającego właśnie limonkę rozpowszechnioną w całej Ameryce Południowej.

Studiując pochodzenie i losy daiquri, trzeba jednak odnotować, że połączenie rumu i limonki narodziło się na długo przed hucznym przyjęciem u inżyniera Coxa. Na przykład brytyjska marynarka wojenna gromadziła zapasy soku z limonki na swoich statkach już w XVIII stuleciu, a służący pod sztandarami Jej Królewskiej Mości marynarze mieszali tenże sok z rumem i wodą, całość nazywając powszechnie grogiem i spożywając go regularnie i w znacznych ilościach.

Łączenie alkoholu wytworzonego z trzciny cukrowej i limonki praktykowano także od wieków w krajach Ameryki Południowej i na Karaibach (stąd wywodzi się brazylijska caipirinha czy barbadoskie i jamajskie poncze rumowe). Ten latynoski mariaż alkoholu i cytrusa został rozpowszechniony w świecie w postaci daiquiri dzięki amerykańskiej technologii, a mianowicie zastosowaniu lodu i shakera koktajlowego. Przepis na daiquiri przez lata uległ znacznej metamorfozie i zatracił pierwotną formę napoju wieloporcjowego, którym towarzyski inżynier częstował swoich gości. To właśnie shaker koktajlowy jest przyrządem niezbędnym do przygotowania współczesnej wersji napoju Coxa.

Poniżej receptura na klasyczne daiquiri (należąca do najpopularniejszych) według jednego z najwybitniejszych badaczy historii koktajlu Davida Embury’ego przyrządzana w proporcji 8–2–1.

Daiquiri (David Embury’s 8–2–1)
• 8 części (2 shoty – ok. 60 ml) „białego” kubańskiego rumu
• 2 części (1/2 shota – ok. 15 ml) świeżo wyciśniętego soku z limonki
• 1 część (1/4 shota – ok. 7,5 ml) syropu cukrowego (2:1 objętości cukru do wody)
Składniki wstrząśnij w shakerze z pokruszonym lodem. Przecedź do schłodzonego kieliszka koktajlowego, dekoruj kawałkiem limonki.