Pieniadze w płomieniach

Pieniadze w płomieniach
Producenci zniczy na Wszystkich Świętych przygotowują się przez cały rok. Sprzedaż zaczyna się już we wrześniu, ale o prawdziwym boomie mówić można w październiku. Wtedy znicze są wszędzie: w marketach, mniejszych sklepach, na straganach. Jakie znicze najchętniej kupują klienci i gdzie znaleźć dla nich miejsce w sklepie? Co roku pojawiają się dziesiątki nowych wzorów zniczy. Pracują nad nimi projektanci zatrudnieni przez producentów, a jeszcze częściej przez huty szkła. Bo, jak twierdzi Urszula Sobieszek z firmy Romex, produkującej znicze, to właśnie szklane od ok. czterech lat są w centrum zainteresowania klientów. – Już na wiosnę mamy gotowe wzory, a w czerwcu rozpoczynamy produkcję – podaje. Zdaniem producenta na Wszystkich Świętych konsumenci wybierają inne znicze niż przez cały rok. – Zwykle w ciągu roku świetnie sprzedają się znicze małe i średnie. Natomiast na Wszystkich Świętych klienci najczęściej szukają zniczy dużych i takich, które długo się palą – wyjaśnia Sobieszek. Klientów ogrania wtedy gigantomania. Dlatego firmy produkują znicze coraz większe. Są już znicze, które mają prawie pół metra wysokości! Są też takie, które palą się przez tydzień! Warto je mieć w swojej ofercie sklepowej…

Półka na znicz
Gdzie w sklepie wystawić półkę sezonową ze zniczami i lampionami? – To jest dla mnie zawsze problem. Mam mały sklep spożywczo-przemysłowy, więc najczęściej na znicze robię miejsce obok artykułów chemicznych – mówi Krzysztof Zdunek, właściciel sklepu w Koninie. – Mniejsze znicze stawiamy też blisko kasy – dodaje. Markety ustawiają je w głównych alejach. Są ich całe półki: małe, duże, tańsze i droższe. W mniejszych delikatesach znicze ustawia się na półkach na tzw. artykuły promocyjne czy okresowe. – Jest to temat osobliwy. Nie epatujemy nim specjalnie, staramy się jednak, by znicze pojawiały się w miejscach blisko wejścia – mówi Błażej Patryn, Rzecznik sieci marketów Piotr i Paweł.
Duże i szklane
Cena wciąż odgrywa dużą rolę przy wyborze zniczy, ale nie jest już najważniejsza. Świadczy o tym choćby fakt, że coraz większym zainteresowaniem klientów cieszą się właśnie znicze szklane, które są jednak nieco droższe od plastikowych. Do łask zaczynają też wracać znicze odkryte. – To powrót do tradycji. Chociaż ze względu na niepewną aurę nadal w przeważającej większości klienci wybierają znicze kryte – twierdzi Robert Miłkowski ze Szkoły Florystycznej w Poznaniu. Nie można raczej mówić o modzie cmentarnej, ale jednak co roku klienci wybierają nieco inne znicze: inne kolory, inne kształty, nowe motywy... Konsumenci próbują je też często dopasować do koloru kwiatów, którymi dekorują groby. Jakie więc znicze powinno się mieć na półce w tym roku? – Najnowsze wzory to duże znicze ze szkła, oprawione w plastikowe motywy kwiatów i liści, „starzone” złotem. Drugi trend to znicze ręcznie malowane w kwiaty – mówi Sobieszek. – Plastikowe znicze odeszły już do lamusa kilka lat temu – dodaje. – W tym roku wśród naszych odbiorców dużym zainteresowaniem cieszą się znicze szklane, z plastikowymi ozdobnymi elementami: gałązkami, listkami, które pokrywamy farbą w celun uzyskania efektu tzw. ,,starego złota” – potwierdza Ryszard Cierniewski, właściciel firmy Płomyk z Koźmińca, produkującej znicze. Najlepiej znowu sprzedaje się klasyka. Kolory? Białe i czerwone. Rzadziej, ale jednak od wielu lat klienci coraz chętniej sięgają po szklane znicze w kolorze tzw. złotym, czyli barwione na kolor miodowy. Takie powinny się również w tym roku sprzedawać najlepiej.